MINISTRANCI  | BIELANKI  | CHÓR  | ASYSTA KOŚCIELNA  | ŻYWY RÓŻANIEC I OBROŃCY ŻYCIA  | GRUPA MODLITEWNA  | KOŁO CHARYTATYWNE  | HOSPICJUM  | AA  |

MINISTRANCI

Wśród wielu grup przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Kole, grupą bardzo widoczną są ministranci. Trudno sobie wyobrazić liturgię bez ministrantów, gdyż to świadczy o żywotności i dynamiczności każdej parafii. Ministranci służą przy ołtarzu samemu Chrystusowi, dlatego stanowią grupę elitarną. Podzieleni na grupy spotykają się, ze swoimi animatorami, którzy wtajemniczają swoich młodszych kolegów w arkana danego stopnia ministranckiego. Opiekunem Liturgicznej Służby Ołtarza w kolskiej Farze jest ks. Szymon Jastrzębski.


MINISTRANCI  | BIELANKI  | CHÓR  | ASYSTA KOŚCIELNA  | ŻYWY RÓŻANIEC I OBROŃCY ŻYCIA  | GRUPA MODLITEWNA  | KOŁO CHARYTATYWNE  | HOSPICJUM  | AA  |

BIELANKI

Jedną z grup działających od 18 lat przy Parafii Krzyża Świętego w Kole jest wspólnota bielańska. Dziewczęta należące do niej zajmują się między innymi oprawą liturgiczną podczas Mszy Świętych, nabożeństw, adorują Najświętszy Sakrament w Tridum Paschalnym, oraz upiększają procesję poprzez sypanie kwiatów, niesienie poduszek i szarf.

Oprócz ich działalności w parafii uczestniczą również w całorocznej formacji, która polega przede wszystkim na uczestnictwie w cotygodniowych piątkowych popołudniowych spotkaniach na których najważniejszymi elementami są modlitwa i odkrywanie treści Ewangelii przez zabawę i pracę w grupach.

W ciągu roku jest jeden dzień bardzo ważny dla każdego bielanki. Jest to 8 grudnia - w tym dniu na uroczystej Mszy Świętej dotychczasowe kandydatki zostają przyjęte do grona bielanek. Świętują wtedy nie tylko dziewczynki rozpoczynające bielańską posługę ale również ich starsze koleżanki, które dziękują Bogu za kolejny rok pobytu we wspólnocie.

Trudno byłoby działać bez odpowiedniej władzy. Dlatego bielanki również mają swoich opiekunów. Założycielką i pierwszą opiekunką była S. M. Bogumiła Mańkowska, po niej S. M. Alicja Kaszczuk, następnie S. M. Natalia Jaroszewska, a obecnie S.M. Miriam Sip. Nie można zapomnieć również o prezeskach. Odkąd istnieją bielanki, na początku każdego roku formacyjnego wybierana jest osoba, która przejmuje obowiązki spoczywające na naczelnej. Niewątpliwie jest to , że taka osoba musi być otwarta na propozycje , konsekwentna , powinna wysłuchać i niekiedy poświecić swój wolny czas na sprawy bielańskie. Bycie na tym stanowisku wiąże się nie tylko z licznymi obowiązkami , ale również z przywilejami . Podczas spotkań w okresie adwetu i Wielkiego Postu wspólnota wykonuje różne ozdoby świąteczne np: aniołki z makaronu , masy solnej , koszyczki wielkanocne , pisanki , sianko, kaczuszki , kurczaczki itp. Na mszach Świetych w niedziele przed świętami bielanki sprzedają swoje wyroby .Wierni wychodzący ( z eucharystii) z kościoła chetnie przez dowolną ofiare wspierają ubogi budżet bielanek . Dzięki życzliwości parafian wspólnota może w wakacje i ferie zimowe wyjeżdżać na wspólny wypoczynek .

Podczas spotkań w okresie adwetu i Wielkiego Postu wspólnota wykonuje różne ozdoby świąteczne np: aniołki z makaronu , masy solnej , koszyczki wielkanocne , pisanki , sianko, kaczuszki , kurczaczki itp. Na mszach Świetych w niedziele przed świętami bielanki sprzedają swoje wyroby .Wierni wychodzący ( z eucharystii) z kościoła chetnie przez dowolną ofiare wspierają ubogi budżet bielanek . Dzięki życzliwości parafian wspólnota może w wakacje i ferie zimowe wyjeżdżać na wspólny wypoczynek.

POWRÓT NA GÓRĘ |


MINISTRANCI  | BIELANKI  | CHÓR  | ASYSTA KOŚCIELNA  | ŻYWY RÓŻANIEC I OBROŃCY ŻYCIA  | GRUPA MODLITEWNA  | KOŁO CHARYTATYWNE  | HOSPICJUM  | AA  |

Chór Farny LUTNIA
im. Stanisława Moniuszki przy Parafii Rzymsko-Katolickiej
p.w. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kole

Tradycje istnienia Chóru parafialnego w Farze Kolskiej sięgają przynajmniej XVI wieku. Potwierdzenie tego znajdujemy w wizytacji kanonicznej z 1608 r. (vis. 1608, k. 125 v.) Wtedy w kościele znajdowały się "organy dobre, całe i odnowione" a za prowadzenie Chóru organiście "Magistrat płacił rocznie 24 złote". Podobnie "zauważono" Chór parafialny, organistę i organy podczas kolejnych wizytacji biskupich w latach 1697 i 1811. Zatem stwierdzić należy, że śpiew Chóru rozbrzmiewał w Farze Kolskiej przez wieki.

W 1905r., gdy proboszczem parafii pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Kole był ks. kan. Edward Narkiewicz, w kościele parafialnym zabrzmiały nowe organy. W tym też czasie wikariusz parafii ks. Józef Mężnicki zorganizował Chór męski, który przyjął nazwę Chóru Kościelnego im. Stanisława Moniuszki.

Pierwszym dyrygentem Chóru był długoletni organista kościoła, Aleksander Pawłowski. Chórzyści uczestniczyli w nabożeństwach i uroczystościach, śpiewając liczne msze, responsoria i inne śpiewy gregoriańskie, a także wiele pieśni. Wielkie zasługi dla rozwoju kolskiego Chóru miał kolejny dyrygent i organista Henryk Berczyński. Pod jego kierownictwem zespół wzbogacił swój repertuar o wiele nowych pieśni patriotycznych i popularnych. W latach 60-tych XX w. H. Berczyński utworzył Chór mieszany.

Z dniem 1 lipca 198l r. organistą w Kolskiej Farze i dyrygentem Chóru został Jan Kordylewski. Wprowadzając do repertuaru nowe utwory z różnych epok a także nowe opracowania współczesne, systematycznie podnosił poziom artystyczny zespołu. Chór wyjeżdżał coraz częściej poza Koło, uczestniczył w nabożeństwach oraz w festiwalach m.in.: w Koninie, Lądzie, na Jasnej Górze i we Włocławku.

W 1991 r. nastąpiło połączenie Chóru Kościelnego im. Stanisława Moniuszki z powstałą w I902r. kolską "Lutnią", której dyrygentem od 1985 r. był również Jan Kordylewski. Odtąd Chór nosi nazwę: Towarzystwo Śpiewacze-Muzyczne "Lutnia" im. St. Moniuszki w Kole i czynnie uczestniczy w życiu religijnym i kulturalnym miasta, występuje też poza Kołem. Śpiewu "Lutni" słuchano m.in.: w Poznaniu, Warszawie, Gnieźnie, Włocławku, Kaliszu, Częstochowie, Wrześni, Turku. Zespół koncertował też w Rosji i dwukrotnie w Niemczech, oraz w Kaplicy Matki Bożej Ostrobramskiej w Wilnie, a także we Lwowie. Do najbardziej spektakularnych występów i nagród kolscy śpiewacy zaliczają: dwukrotny udział w Liturgii sprawowanej przez Ojca Świętego Jana Pawła II we Włocławku i Licheniu, wykonanie oprawy muzycznej uroczystości poświęcenia i wmurowania kamienia węgielnego pod świątynię wznoszoną w Licheniu, udział w Ogólnopolskim dziękczynieniu za beatyfikację 108 Męczenników z czasów II wojny światowej pod przewodnictwem Ks. Prymasa Józefa Kardynała Glempa z udziałem Episkopatu Polski w Licheniu, udział w dziękczynieniu Diecezji Włocławskiej za owoce Roku Świętego 2000 w Bazylice Katedralnej, wielokrotne uczestnictwo w Przeglądach Chórów Diecezji Włocławskiej w Katedrze i kościele Najświętszego Zbawiciela we Włocławku, koncerty zagraniczne wraz z Miejską Orkiestrą Dętą (jej dyrygentem był również J. Kordylewski), dwukrotnie wyśpiewane główne nagrody na Wielkopolskich Konfrontacjach Chórów w Kole, "Srebrna Maska Orfeusza" na Wielkopolskich Dniach Muzyki w Dusznikach Wielkopolskich, nagrody i wyróżnienia na Festiwalach Chórów im. K. Prosnaka w Pabianicach, wielokrotne uczestnictwo w Kaliskich Spotkaniach Chórów "Carmen Sacrum", udział w koncercie w Filharmonii Poznańskiej i medal na 70- lecie Polskiego Związku Chórów i Orkiestr.

W 2001 r. chórzyści powrócili do dawnego status quo i obecnie zespół nosi nazwę: Chór Farny "Lutnia" im. Stanisława Moniuszki w Kole. Jest zespołem mieszanym, czterogłosowym. W liczącym kilkaset pozycji repertuarze ma m.in: "Alleluja" z oratorium "Mesjasz"- G.F.Haendla, "Panis angelicus" - C.Francka, "Missa G-dur" i "Ave Maria" - F. Schuberta, "Pieśń" - J.Świdra, "Laudate Dominum"-Ch.Gounoda, "Chorały" - J.S.Bacha, "Ojcze nasz" - St. Moniuszki. Śpiewali muzykę sakralną patriotyczną oraz melodie popularne i ludowe.

Ostatnie dwudziestopięciolecie działalności "Lutni" można nazwać okresem jej świetności. Dzięki umiłowaniu sztuki śpiewaczej oraz oddaniu muzyce, dzięki pracy i wysiłkowi chórzystów i dyrygenta, zespół jest chlubą parafii i miasta Koła. Optymizmem napawa fakt, że w liczącym 30 śpiewaków zespole oprócz osób dorosłych, jest też spora liczba młodzieży.

Sprawy Chóru ma na nieustannej pieczy proboszcz parafii ks. kan. Józef Wronkiewicz. Każdej niedzieli i w święta "Lutnia" daje oprawę muzyczną Mszy świętej w Kolskiej Farze. Próby odbywają się regularnie w Domu Parafialnym. Zespołowi często towarzyszył obiektyw kamery fotograficznej. Dzięki zdjęciom wystawionym obecnie w sali Chóru w Domu Parafialnym im.Stefana Kardynała Wyszyńskiego przy Kolskiej Farze możemy przeżyć cudowne chwile z historii Chóru raz jeszcze.

W roku 2005 we wrześniu w Ratuszu Miejskim, Domu Kultury oraz Kolskiej Farze odbyły się Uroczystości Jubileuszowe 100-lecia Chóru Farnego "Lutnia" w Kole pod Honorowym Patronatem J.E.Biskupa Włocławskiego doktora Wiesława Alojzego Meringa, w których uczestniczyli przedstawiciele Władz Miasta i Powiatu Kolskiego - Burmistrz Jan Stępiński, Przewodnicząca Rady Miejskiej Urszula Pękacz a także liczni przedstawiciele zaprzyjaźnionych Chórów i sympatycy Kolskiej "Lutni" oraz sponsorzy.

Dostojny Honorowy Patron J.E. Biskup Wiesław A. Mering w niedzielę 18 września najpierw uczestniczył wraz z Księdzem Profesorem Zbigniewem Szygendą, licznymi Kapłanami z dekanatu kolskiego i zaproszonymi Gośćmi w krótkim koncercie Chóru - Jubilata, następnie wyraził słowa uznania i wdzięczności pod adresem Pana Profesora Jana Kordylewskiego i całego Chóru. Ks. Biskup odczytał też treść okolicznościowych listów, które przekazał dyrygentowi indywidualnie i każdemu Chórzyście a o godzinie 12 odprawił uroczystą Mszę świętą w intencji Chóru. Z okazji Jubileuszu 100-lecia został wydany piękny album - monografia pt. "Chór Farny LUTNIA im. St. Moniuszki przy Parafii Podwyższenia Świętego Krzyża w Kole 1905-2005" autorstwa wybitnego historyka kolskiego doktora Józefa Stanisława Mujty.

W dniu 22.11.2005 r. w Uroczystość Św. Cecylii Mszę Świętą na zakończenie Jubileuszu 100-lecia Chóru odprawił J.E. Ksiądz Biskup Czesław Lewandowski - kolanin. Po Mszy Świętej Autor monografii z Księdzem Proboszczem Józefem Wronkiewiczem i dyrygentem Chóru wręczyli ją chórzystom i zaproszonym Gościom oraz Sponsorom.

W październiku 2010 roku Chór obchodził 105 - lecie aktywnej działalności. Uroczystościom Jubileuszowym przewodniczył Jego Ekscelencja Ks. Biskup Stanisław Gębicki

W listopadzie 2011 roku Jego Ekscelencja Ks. Biskup Włocławski Wiesław Mering odznaczył organistę i dyrygenta Jana Kordylewskiego Papieskim Złotym Medalem "Benemerenti" - "Dobrze Zasłużonemu".

Obecnie, tj. w 2012 roku Prezesem Chóru jest Irena Olasińska, a kierownikiem artystycznym i dyrygentem pozostaje Jan Kordylewski.

O Kolskiej Farnej "Lutni" powiedzieli:

Chcę powiedzieć wobec całej parafii, wobec księdza proboszcza i księdza profesora Szygendy, który jest odpowiedzialny za piękno muzyki w naszej Diecezji i chcę złożyć z okazji naszego dzisiejszego spotkania w setną rocznicę powstania Chóru swoje bardzo prawdziwe i bardzo głębokie wyrazy swojej wdzięczności. Wiele razy miałem możliwość słuchać Państwo z różnych okazji. Za każdym razem byłem poruszony i bardzo szczęśliwy, bo muzyka zachowuje odrobinę wrażliwości w sercu. Muzyka to jeden z przejawów piękna, a piękno musi poruszać umysły i serca. Muzyka jest tak zakorzeniona, tak mocno zespolona z liturgią że im piękniejszy śpiew, tym piękniejsza liturgia.

J.E.Ks.Biskup Wiesław A. Mering 18.09.2005 r.

Ojciec Święty Jan Paweł II powiedział:" Idąc przez życie, pamiętajcie, że Bóg uśmiecha się, kiedy widzi, że człowiek śpiewa". Śpiew religijny jest modlitwą i nieodłączną częścią liturgii. W Parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Kole jest on wyjątkowo piękny dzięki obecności w życiu Parafii Chóru Farnego "Lutnia", który w tym roku obchodzi swój zacny Jubileusz 100-lecia. Jest to wspaniała okazja do wyrażenia wdzięczności tym, którzy - rozmiłowani w muzyce i pieśni - z oddaniem i zaangażowaniem obecnie śpiewają. Te słowa uznania i wdzięczności składam na ręce dyrygenta - Pana Jana Kordylewskiego. To On od dwudziestu kilku lat Chór z wielkim oddaniem prowadzi i jest głównym twórcą sukcesów i wysokiego poziomu artystycznego. Niech śpiew naszej Farnej "Lutni" rozbrzmiewa pięknymi tonami w kolskiej Farze, a także poza jej murami. Wszystkim Chórzystom i wszystkim ludziom życzliwym Chórowi-Szczęść Boże.

Ks. Józef Wronkiewicz 2005 r.

Z okazji Jubileuszu 30- lecia pracy twórczej składam Panu serdeczne gratulacje i życzę szczęścia i powodzenia w życiu osobistym oraz wielu dokonań i sukcesów zawodowych. Wysoko oceniam Pańskie zaangażowanie i pracę w Towarzystwie Śpiewaczo-Muzycznym im.St.Moniuszki w Kole i dziękuję za wkład w rozwój kultury muzycznej województwa Konińskiego.

Stanisław Tamm Wojewoda Koniński - listopad 1998r. w Liście do J. Kordylewskiego:

Byliście ambasadorami poziomu naszej chóralistyki amatorskiej. Śpiewaliście Państwo ładną wzorcową dla Niemców, emisją i piękną kulturą wokalno-muzyczną.

Profesor Krzysztof Wilkus z Poznania: po przesłuchaniu dokumentacji audio - video z tournee w Niemczech w 1996 r.

Zespół "Lutnia" z Koła z roku na rok prezentuje coraz lepszą muzykalność i emisję głosu. Doskonale widać wkład pracy jego dyrygenta Jana Kordylewskiego. Rewelacyjnie wykonane zostało "Locus iste" - Antona Brucknera. Takiej skupionej w swoim wyrazie interpretacji nie słyszy się na co dzień nawet w wykonaniu Chórów zawodowych.

Marek Chorus -korespondent "Głosu Wielkopolskiego", po HI Wielkopolskich Spotkaniach Chórów Kościelnych
w Kaliskiej Bazylice świętego Józefa w 1996 r.

Modlimy się wszyscy, ale kto śpiewa modli się podwójnie. Niech Bóg po2woti Wam jak najdłużej cieszyć ludzi swoim Śpiewem uroczym, modlitwą, ciepłem duszy i serca. Bóg Wam zapłać.

Stanisława Runiewicz, Wilno 31.07.2005 r. Hotel "Run MiS II":

Osobiście po raz pierwszy towarzyszyłem Chórowi w wyjeździe - pielgrzymce (do Wilna-przypJB.), w jego warsztatach szkoleniowych. Już w pierwszym dniu, podczas jazdy samochodem, słuchając śpiewu chórzystów, zauważyłem, że odbywało się to pod bacznym okiem i ręką organisty - dyrygenta. Jego uwadze nic nie uchodziło. Tak było cały czas. Nauka i ćwiczenia - poprzez zabawę - do doskonałości! Jest to skuteczna metoda nauczania młodych adeptów sztuki śpiewu chóralnego...
...Przed murem otaczającym Rossę (Cmentarz w Wilnie-przyp.J.B.) znajduje się cmentarzyk wojskowy. Zatrzymując się przed grobowcem Matki i Syna niejednemu z pielgrzymów łza popłynęła... Tutaj po odbyciu "wędrówki po nekropolii pamięci narodowej" Chór Farny z Koła z powagą i w skupieniu wykonał - MY PIERWSZA BRYGADA - pieśń zawsze bliską sercu Polaka.

doktor Józef Stanislaw Mujta w monografii "Chór Farny LUTNIA...", 2005 r.:

U Pana Jana Kordylewskiego śpiewam od czwartej klasy szkoły podstawowej. Dyrygent pragnie rozwijać potencjał jaki drzemie w każdym z Chórzystów - 1 zarówno z korzyścią dla samego Chórzysty, jak i oczywiście dla Chóru. W tym miejscu chciałabym za wszystko podziękować dyrygentowi "Lutni" Janowi Kordylewskiemu. , To dzięki jego pracy tak doskonale rozwinęłam swój głos. Dzięki Chórowi poznałam wielu interesujących ludzi, a ponadto zwiedziłam ciekawe miejsca nie tylko w kraju, ale również za granicą. Wraz z Chórem byłam na wakacyjnych warsztatach w Nieszawie, Łańcucie, Nowym Dworze Gdańskim, Mrągowie i Zakopanem. Mile wspominam wszystkie Chóralne koncerty. Podczas drugiego wyjazdu z Chórem do Reinbek (Niemcy) pojechał również ze mną mój pięciomiesięczny synek Dominik. Chór jest dla mnie drugim domem i nie wyobrażam sobie życia bez niego.

Agnieszka Ozdowa, solistka, sopran, 2005 r.

... Do Chóru Farnego wstąpiłam w 1965r. Największe wrażenie na mnie, jako członek Chóru pozostawiły wyjazdy za granicę do Uneczy i Briańska (Rosja) oraz do Reinbek w Niemczech. Zdumienie sprawił fakt ogromnych ilości słuchaczy na każdym naszym koncercie. Kolejny wyjazd - to nowe doświadczenie i nowe znajomości. Śpiew - to moja wielka pasja. Śpiew - to lek na wszystko zło.

Krystyna Antczak, sopran 2005 r.

Uczestniczenie w naszym Chórze sprawia mi dużo przyjemności i wiele satysfakcji. Najwięcej jednak przeżyć dostarczyło mi uczestnictwo w Mszach Świętych celebrowanych przez Ojca Świętego Papieża Jana Pawła II we Włocławku i Licheniu. Przygotowanie naszego Chóru do udziału w mszach z Ojcem Świętym wymagało dużo pracy i wysiłku. Ćwiczyliśmy jednak z wielkim zapałem i uniesieniem. Podczas tych nabożeństw czułam bliskość Ojca Świętego. Wspominając te chwile zawsze powraca niezapomniana i podniosła atmosfera jaka panowała w czasie liturgii z Ojcem Świętym. Te chwile są bodźcem do dalszej pracy w Chórze Lutnia. Cieszę się, że śpiewając w Chórze mogę służyć Bogu i uświetniać nabożeństwa i uroczystości kościelne.

Teresa Stołowska- alt. 2005 r.

Do Chóru Farnego przyszedłem trzy lata temu. Żałuję, że tak późno, gdyż śpiewem nie tylko chwalę Pana Boga, ale jest to idealne odprężenie od codziennych problemów, gdyż kiedy się śpiewa, o niczym innym się nie myśli. Lubiłem śpiewać i myślałem, że umiem śpiewać, lecz kiedy zacząłem śpiewać w Chórze, okazało się, że tak można śpiewać, ale nie w Chórze i wtedy Pan Jan pokazał jak należy otwierać usta, aby głos miał swoją barwę, jaką należy mieć postawę śpiewaczą i jak nabierać powietrze do płuc, aby starczyło go do zaśpiewania całej frazy. Pan dyrygent jest bardzo wyrozumiały dla popełnionych błędów i tylko dzięki Niemu człowiek nie załamuje się i czuje, że jest coraz lepiej, a to daje ogromną radość i satysfakcję. Namawiam wszystkich, którzy chcą śpiewać i mają trochę słuchu, aby nie zwlekali i przyszli do nas. Cieszę się, że wraz ze mną śpiewa moja żona i dzieci. Największym przeżyciem jest zaśpiewanie "Laudate Dominum" lub "Alleluja" z oratorium "Mesjasz" J.Haendla. Dreszczyk przechodzi po całym ciele, a serce chce z piersi wyskoczyć. Dla takich chwil warto śpiewać, do czego namawiam każdego.

Edward Szałek - były Prezes Farnej Lutni, w roku 2005r. :

Przyjdźcie, zaśpiewajcie, a nie odejdziecie!

Wykorzystano fragmenty monografii "Chór Famy Lutnia..." - J.S.Mujty.

POWRÓT NA GÓRĘ |


MINISTRANCI  | BIELANKI  | CHÓR  | ASYSTA KOŚCIELNA  | ŻYWY RÓŻANIEC I OBROŃCY ŻYCIA  | GRUPA MODLITEWNA  | KOŁO CHARYTATYWNE  | HOSPICJUM  | AA  |

ASYSTA KOŚCIELNA

Asysta Kościelna stanowi stałą zintegrowaną grupę ok. 30 osób. Posiada swoją bogatą tradycję, bierze czynny udział w życiu parafii. Trudno sobie wyobrazić wielkie uroczystości kościelne bez asysty. Spotkania organizacyjno - formacyjne odbywają się w pierwszą Niedzielę po mszy o 18:00. Opiekunem duchowym jest ks. Janusz Kęsicki

POWRÓT NA GÓRĘ |


MINISTRANCI  | BIELANKI  | CHÓR  | ASYSTA KOŚCIELNA  | ŻYWY RÓŻANIEC I OBROŃCY ŻYCIA  | GRUPA MODLITEWNA  | KOŁO CHARYTATYWNE  | HOSPICJUM  | AA  |

ŻYWY RÓŻANIEC I OBROŃCY ŻYCIA

"Żywy Różaniec" jest zorganizowaną wspólnotą osób, które modlą się codziennie na różańcu. Organizacja ta odpowiada kształtowi samej modlitwy różańcowej, która polega na rozważaniu 20 tajemnic z życia Jezusa i Maryi przy jednoczesnym odmawianiu przy każdej tajemnicy jednego "Ojcze Nasz" 10 "Zdrowaś Maryjo" i jednego "Chwała Ojcu". Każda "Żywa Róża" składa się z 20 osób, a każda z nich odmawia codziennie przynajmniej jedną tajemnicę różańca. Koniecznie jednak tę, która zostaje powierzona do rozważania i odmawiania raz w miesiącu, przy "zmianie tajemnic". Przy tej zmianie, co miesiąc, wszystkim członkom przydziela się nowe tajemnice do odmawiania, w taki jednak sposób, aby w jednej "Żywej Róży" były każdego dnia odmówione wszystkie tajemnice w sumie dwudziestu. Tak więc, nawet gdy poszczególni członkowie "Żywej Róży" odmawiają dziennie tylko jedną tajemnicę, to w całej Róży rozważany jest cały różaniec, czyli wszystkie części i tajemnice. Przy dokonywaniu zmian uważa się, żeby co miesiąc każdy uczestnik tej modlitwy miał do rozważenia kolejną tajemnicę. Odmawiając cząstkę różańca, mamy zasługi takie jakbyśmy odmawiali sami codziennie cały różaniec. Każda Róża ma swojego opiekuna zwanego zelatorem.

Bardzo istotne jest również to, że wszyscy członkowie Róży modlą się w tej samej intencji, która jest również zmieniana co miesiąc. Takie nasady obowiązują przy organizowaniu "Żywych Róż" na całym świecie.

Długoletnią tradycją w naszej parafii cieszą się Koła Żywego Różańca , których członkowie zarazem stanowią Koło Obrońców Życia Nienarodzonych. Członkowie tych kół modlą się w intencji całego Kościoła, a w szczególności Ojca Świętego oraz intencji Życia Poczętego. Spotkania członków odbywają się zawsze na nowennie do MB Nieustającej Pomocy a każdą pierwszą środę miesiąca, a następnie w salce mają zebrana organizacyjno - formacyjne. Opiekunem duchowym jest ksiądz Janusz Kęsicki.

POWRÓT NA GÓRĘ |


MINISTRANCI  | BIELANKI  | CHÓR  | ASYSTA KOŚCIELNA  | ŻYWY RÓŻANIEC I OBROŃCY ŻYCIA  | GRUPA MODLITEWNA  | KOŁO CHARYTATYWNE  | HOSPICJUM  | AA  |

GRUPA ADORACYJNO - MODLITEWNA

Do grupy adoracyjno-modlitewnej należą osoby modlące się w intencjach świata i Kościoła oraz członkowie asysty kościelnej, ogółem ok. 30 osób. Grupa modlitewna spotyka się w każdy piątek od godz. 17:00 do 18:00, a następnie uczestniczy we Mszy Św. opiekunem duchowym jest ks. proboszcz Józef Wronkiewicz

POWRÓT NA GÓRĘ |


MINISTRANCI  | BIELANKI  | CHÓR  | ASYSTA KOŚCIELNA  | ŻYWY RÓŻANIEC I OBROŃCY ŻYCIA  | GRUPA MODLITEWNA  | KOŁO CHARYTATYWNE  | HOSPICJUM  | AA  |

KOŁO CHARYTATYWNE

W dniu 22 listopada 2007 roku przy parafii Podwyższenia Krzyża Świętego powołano do istnienia parafialne koło charytatywne, którego przewodniczącą jest Sylwia Pokrywczyńska. Opiekę duchową nad przedsięwzięciem sprawuje ksiądz Szymon Jastrzębski. Wolontariusze dwa- trzy razy do roku kwestują po mszach świętych, a pozyskane kwoty przeznaczają na finansowanie obiadów w szkołach lub potrzeb dydaktyczno-wychowawczych dzieci pochodzących z rodzin dotkniętych niedostatkiem materialnym. W czasie rekolekcji adwentowych i wielkopostnych parafialne koło charytatywne przeprowadza zbiórkę trwałych produktów spożywczych i środków chemicznych, a zebrane artykuły przekazuje potrzebującym wsparcia parafianom.

POWRÓT NA GÓRĘ |


MINISTRANCI  | BIELANKI  | CHÓR  | ASYSTA KOŚCIELNA  | ŻYWY RÓŻANIEC I OBROŃCY ŻYCIA  | GRUPA MODLITEWNA  | KOŁO CHARYTATYWNE  | HOSPICJUM  | AA  |

HOSPICJUM

Kościół od wczesnego średniowiecza spełniał główną rolę nad zdrowiem ludzi. Pomaganie opierało się na chrześcijańskiej idei miłosierdzia i poświęcenia dla bliźnich, a także wyrzeczeń dla Boga. Pierwszy średniowieczny klasztor, w którym zakonnicy zajmowali się pielęgnowaniem chorych, założył św. Benedykt na Monte Cassino w 1529 roku. Od tego czasu powstało wiele podobnych klasztorów tak męskich, jak i żeńskich. Święty Vincenty a Paulo (1581-1660) założył Stowarzyszenie Pań Miłosierdzia (1617), którego celem było zapewnienie opieki nad biednymi chorymi w domach. W 1633 roku, wraz ze św. Ludwiką de Marillae, założył Zgromadzenie Sióstr Miłosierdzia, zwanych szarytkami, słynące z pełnej poświęcenia działalności charytatywnej. W 1885 roku, Leon XIII ogłosił św. Wincentego patronem wszystkich dzieł miłosierdzia w Kościele katolickim. W parafii kolskiej, także w brudzewskiej opiekę nad opuszczonymi kalekami i chorymi, od XV do XIX wieku sprawowało duchowieństwo szpitali i kościołów p.w. Św. Ducha. Od powstania szpitala w Kole i Domu Opieki, czynności opiekuńczo - wychowawcze sprawowały siostry zakonne, a opiekę duszpasterską księża parafialni i Ojcowie Bernardyni. Pomimo rozwoju opieki społecznej i medycznej ze strony państwa i lokalnego samorządu, istnieje konieczność tworzenia dodatkowo pomocy ludziom biednym, opuszczonym i chorym. Jest to w wielu przypadkach szczególny rodzaj opieki, nie koniecznie o charakterze medycznym czy wymagający wsparcia materialnego, może to być po prostu "hospitium", czyli gościnne przyjęcie. Bywa jednak, że należy świadczyć pomoc terminalną (terminus, z łac. granica, kres), która obejmuje ostatnie godziny życia chorego. Może to być okres różny co do czasu, intensywności cierpień fizycznych i psychicznych. Członkowie Towarzystwa podejmują się nie tylko szlachetnego, ale i odpowiedzialnego obowiązku zmniejszenia cierpienia fizycznego, psychicznego, udzielają pomocy w przezwyciężeniu lęku, niejednokrotnie towarzyszą umierającym... Jest to ogromne zadanie wymagające walki z własnymi odczuciami, m. in. takimi jak: bezradność, poczucie klęski, bezsensu...

Inicjatorem powołania kolskiego hospicjum był ksiądz wikary Paweł Gurzawski. Jego pomysł spotkał się z życzliwym poparciem proboszcza księdza prałata Kazimierza Chłopeckiego. Świeckimi członkami i założycielami duszpasterstwa hospicyjnego w Kole są dr Elżbieta Zagalska, małżonkowie Stefania i Marian Kędzierscy (rodzice księdza Rafała), małżonkowie Jadwiga i Andrzej Migusowie oraz Eleonora Sujecka i Maria Błaszczyk. Swoją działalność stowarzyszenie rozpoczęło w grudniu 1990 roku, mając do dyspozycji pokój wydzielony w domu parafialnym. W 1994 roku hospicjum uzyskało status prawny, zostało zarejestrowane jako Społeczne Towarzystwo Hospicjum Świętego Krzyża w Kole. Po śmierci księdza Gurzawskiego w 1994 roku, kolejnymi kapelanami duszpasterstwa hospicyjnego pozostawali: ks. Piotr Czopiński, ks. Ryszard Kokoszka, ks. Tadeusz Fijałkowski, ks. Eugeniusz Pasternak, ks. Roman Kowszewicz, a obecnie jest nim ks. Szymon Jastrzębski.

Towarzystwo reprezentuje Zarząd w składzie: prezes - Jadwiga Migus, sekretarz - Stefania Kędzierska oraz skarbnik - Marian Kędzierski. Bez przerwy aktywnie pracują wszyscy członkowie - założyciele, do których przyłączają się nowi członkowie - wolontariusze. Hospicjum korzysta ze wsparcia finansowego Urzędu Miejskiego w Kole oraz ofiar swoich członków i osób wspierających.

POWRÓT NA GÓRĘ |


MINISTRANCI  | BIELANKI  | CHÓR  | ASYSTA KOŚCIELNA  | ŻYWY RÓŻANIEC I OBROŃCY ŻYCIA  | GRUPA MODLITEWNA  | KOŁO CHARYTATYWNE  | HOSPICJUM  | AA  |

GRUPA ANONIMOWYCH ALKOHOLIKÓW

W roku 1935 spotkało się w Akron, Ohio (USA) dwóch mężczyzn, obydwaj byli wówczas uznawani za alkoholików w beznadziejnym stanie, co w oczach wszystkich ich znajomych było rzeczą kompromitującą. Jeden był człowiekiem interesu, dawniej dobrze znanym na giełdzie nowojorskiej, drugi znanym chirurgiem; obaj zdążyli już się zapić prawie na śmierć. Obydwaj próbowali różnych "kuracji" i kilkakrotnie przebywali w szpitalach. Wydawało się rzeczą pewną także dla nich samych, że nie ma już ratunku. Przypadkiem poznając się stwierdzili zadziwiający fakt: gdy jeden z nich usiłuje pomagać drugiemu, efektem jest trzeźwość. Powiadomili o tym fakcie trzeciego alkoholika, , przykutego do łóżka szpitalnego; też postanowił spróbować. Wszyscy trzej, żyjąc swoim życiem, próbowali pomagać innym alkoholikom. Nawet jeśli ludzie, którym ofiarowali pomoc, nie chcieli jej przyjąć, pomaga; czuli, że im samym wysiłek ten się opłaca, ponieważ w każdym przypadku ten, kto chciał pomagać, zachowywał trzeźwość, nawet jeśli jego "pacjent" pił dalej.

Kontynuując to zajęcie dla własnego dobra, nie znana z nazwisk, garstka niepijących alkoholików uświadomiła sobie nagle w 1937 roku, że dwudziestu z nich zachowuje trzeźwość. Trudno dziwić się temu, że sądzili, iż stał się cud. Ustalili, że powinni spisać swoje przeżycia aby ich doświadczenia można było szerzej popularyzować. Ale mieli wielkie trudności z ustaleniem, co się właściwie stało. Gdy wreszcie w r. 1939 doszli do wersji wydarzeń, że wszyscy mogli podpisać się pod publikacją, powstał ruch Anonimowych Alkoholików. Rozwijał się on szybko i … "ten fantastyczny rozwój niósł ze sobą bardzo dolegliwe bóle wzrostu. Dowiedziono co prawda, że alkoholicy mogą zdrowieć, ale żadną miarą nie było pewne, czy tak wielka liczba, nadal nieobliczalnych ludzi będzie potrafiła harmonijnie współżyć i współpracować z dobrymi rezultatami. Wszędzie wyłaniały się… problemy członkostwa, pieniędzy, stosunków międzyludzkich, oddziaływanie zewnątrz, kierowania grupami i klubami, a także dziesiątki innych kłopotów. Właśnie z tego kłębowiska burzliwych doświadczeń wyłoniło się Dwanaście Tradycji AA, po raz pierwszy ogłoszonych w 1946 a następnie zatwierdzonych w 1950 roku na Pierwszej Międzynarodowej Konwencji AA w Cleveland... "

Do dziś Wspólnota rozrosła się i dotarła do 153 krajów świata. Do Polski informacje o AA były przemycane już od 1957 roku, jednak pierwsza grupa działająca wg 12 Tradycji powstała w 1974 roku w Poznaniu. Z biegiem lat powstają inne grupy AA już i poza Poznaniem w innych miastach w całej Polsce. Obecnie w Polsce istnieje około 15000 grup. Pierwszy ogólnokrajowy zjazd AA z udziałem przedstawicieli 34 grup AA odbył się w październiku 1984 roku w Poznaniu, następny w Zawierciu w 1986r. Trzeci zjazd AA przemianowany na Kongres we Wrocławiu w 1988roku. Następne kongresy odbywały się w Gdańsku, Krakowie a ostatni w Warszawie (1996r.). Aby jednak grupy mogły korzystać z tłumaczonej literatury i innej pomocy, w 1980r. powstała Tymczasowa Służba Anonimowych Alkoholików, a następnie Biuro Usług Ogólnych w Poznaniu. W 1993 r. zostaje przeniesiona do Konina i funkcjonuje, aż do powołania w 1995r. w Warszawie fundacji pod nazwą "Biuro Służby Krajowej Anonimowych Alkoholików w Polsce" obsługujące wszystkie grupy AA w Polsce. Obecnie ukazujące się pismo "Zdrój" narodziło się w 1986 r. w wyniku połączenia wcześniej ukazujących się dwóch pism: "Ruch Anonimowych Alkoholików" i biuletyn AA "Zdrój"

W Kole grupa AA "Józef" powstała w 1997 roku, a spotkania odbywają się w każdą niedzielę o godz. 18.00

POWRÓT NA GÓRĘ |